Od redaktora
Drodzy Parafianie!
Dzisiejsza liturgia słowa przypomina nam, że wierność Bogu nie zawsze spotyka się ze zrozumieniem i uznaniem. Prorok Jeremiasz doświadczał szyderstw, oskarżeń i niechęci ze strony ludzi, którym głosił prawdę. Podobnie Jezus przygotowuje swoich uczniów na to, że będą musieli zmierzyć się z niezrozumieniem, odrzuceniem, a nawet prześladowaniem. I my niejednokrotnie spotykamy się z zawiścią, krytyką czy złością. Ma prawo pojawić się pokusa, by dla świętego spokoju zrezygnować z obrony dobra, przemilczeć prawdę lub dostosować się do oczekiwań otoczenia. Słowo Boże zachęca jednak do czegoś przeciwnego: by nie zmieniać kierunku pod wpływem ludzkich opinii, lecz wytrwale trwać przy tym, co dobre i słuszne.
Ludzkie sądy bywają zmienne. To, co dziś jest wyśmiewane, jutro może zostać docenione. To, co obecnie wydaje się przegraną, w perspektywie czasu może okazać się zwycięstwem. Prawda nie zależy od popularności ani od liczby zwolenników. Jest czymś trwałym i obiektywnym, choć czasem potrzeba cierpliwości, aby mogła się w pełni objawić. Chrześcijanin nie jest człowiekiem, który biegnie za chwilową korzyścią czy dostosowuje swoje zasady do zmieniających się okoliczności. Jest kimś, kto opiera swoje życie na Ewangelii i pozostaje wierny Bożym przykazaniom także wtedy, gdy wymaga to odwagi, wyrzeczenia lub niezrozumienia ze strony innych.
Jezus wskazuje najważniejszą perspektywę: „Do każdego więc, który się przyzna do Mnie przed ludźmi, przyznam się i Ja przed moim Ojcem”. To obietnica, która nadaje sens wszelkim trudom i ofiarom. Jak prorocy Starego Testamentu, jak apostołowie, którzy znosili prześladowania, jak liczni chrześcijanie na przestrzeni wieków, tak i my jesteśmy wezwani do wytrwałości. Nasza codzienność może nie oznaczać wielkich czynów, ale domaga się wiernego świadectwa: uczciwości, wierności sumieniu, odwagi w obronie dobra i zaufania Bogu.Błogosławionego tygodnia życzą Wasi duszpasterze.
Aktualności
Kult Matki Bożej Nieustającej Pomocy
Kult Matki Bożej Nieustającej Pomocy należy do najbardziej rozpowszechnionych form pobożności maryjnej w Kościele katolickim. Koncentruje się on wokół słynnego wizerunku Maryi z Dzieciątkiem Jezus, przed którym od pokoleń modlą się wierni, prosząc o pomoc w codziennych trudnościach i dziękując za otrzymane łaski. Nazwa „Nieustająca Pomoc” podkreśla przekonanie, że Maryja nieustannie wspiera chrześcijan na drodze wiary i w życiowych zmaganiach.
Początki kultu związane są z ikoną pochodzącą prawdopodobnie z XV wieku, napisaną według tradycji bizantyjskiej na Krecie. Zgodnie z przekazem obraz został przewieziony do Rzymu przez kupca, który doznał ocalenia podczas niebezpiecznej podróży morskiej. Wskutek zawiłych kolei losu wizerunek trafił do kościoła św. Mateusza, gdzie szybko zasłynął szczególnymi łaskami. Po zniszczeniu świątyni w czasie wojen napoleońskich obraz został ukryty i na pewien czas popadł w zapomnienie. Przełom nastąpił w 1866 roku, gdy papież Pius IX powierzył ikonę redemptorystom i polecił im: „uczyńcie Ją znaną na całym świecie”. To wydarzenie niewątpliwie zapoczątkowało dynamiczny rozwój współczesnego kultu Matki Bożej Nieustającej Pomocy. Interesującą cechą ikony jest jej bogata symbolika. Archaniołowie Michał i Gabriel ukazują Jezusowi narzędzia przyszłej męki, a sandał spadający z nogi Dzieciątka symbolizuje lęk wobec cierpienia. Maryja wskazuje dłonią na Jezusa, przypominając, że to On jest źródłem zbawienia i nadziei.
Szczególną rolę w jego rozpowszechnieniu odegrało Zgromadzenie Najświętszego Odkupiciela, czyli redemptoryści. Dzięki działalności misyjnej, kaznodziejskiej i wydawniczej zakonnicy rozpowszechniali reprodukcje obrazu oraz zachęcali do modlitwy przed wizerunkiem. To właśnie oni przyczynili się do powstania tysięcy kościołów, kaplic i ołtarzy poświęconych Matce Bożej Nieustającej Pomocy na wszystkich kontynentach. Bardzo często sprowadzenie kopii bizantyńskiej ikony do kolejnego kościoła było owocem przeprowadzonych w nim przez redemptorystów rekolekcji czy misji.
Najbardziej znaną formą modlitwy do Nieustającej Pomocy pozostaje nowenna, tradycyjnie odprawiana zazwyczaj w środy. Warto jednak pamiętać, że ta forma kultu przyjmuje także inne zewnętrzne formy, jak godzinki, czuwania maryjne, procesje oraz specjalne modlitwy błagalne i dziękczynne. W wielu parafiach wierni składają pisemne prośby i podziękowania, które są odczytywane podczas nabożeństw.
Najważniejszym sanktuarium Matki Bożej Nieustającej Pomocy jest kościół św. Alfonsa w Rzymie, gdzie znajduje się oryginalna ikona, zaś w Polsce szczególną sławą cieszą się sanktuaria w Tuchowie, Krakowie-Podgórzu oraz w Toruniu. Każdego roku przybywają tam tysiące pielgrzymów, którzy powierzają Maryi swoje troski i dziękują za otrzymane łaski. Kult Matki Bożej Nieustającej Pomocy pozostaje żywą tradycją Kościoła, łączącą historię, sztukę i głęboką duchowość wielu pokoleń wiernych.
Co u nas?
Najbliższa sobota to 27 dzień czerwca, a kalendarz liturgiczny przewiduje pod tą datą uczczenie Najświętszej Maryi Panny Nieustającej Pomocy. Oczywistym jest zatem, że nasza parafialna wspólnota właśnie w tym dniu będzie przeżywała doroczną uroczystość odpustową. Na odświętną celebrację zapraszamy Drogich Parafian o godzinie 1200. Mamy nadzieję na liczną frekwencję, godny udział w sprawowaniu świętej liturgii i obfite zaczerpnięcie ze skarbnicy łask, jakie Kościół umożliwia przy takiej świątecznej okazji.
Głównym celebransem i kaznodzieją sobotniej uroczystości będzie proboszcz należącej do naszego dekanatu parafii Brzeziny ks. Robert Mrozowski, któremu zarazem dekanalna wspólnota kapłanów będzie dziękowała za pięć lat owocnej współpracy. Decyzją bowiem Księdza Arcybiskupa ks. Robert w kolejnym tygodniu obejmie obowiązki proboszcza w parafii Wniebowzięcia NMP w Szczecinie-Dąbiu. Księdzu Robertowi życzymy obfitości Bożych łask i owocności w podejmowaniu nowych obowiązków. Kontynuatorem jego działań w Brzezinach i okolicznych miejscowościach będzie ks. Robert Szyszko, kończący właśnie swoją posługę w parafii Wicimice (dekanat Gryfice). Mamy nadzieję, że możliwie rychło będziemy mogli gościć u nas nowego sąsiada i korzystać z jego kapłańskiej posługi
