Od redaktora
Drodzy Parafianie!
Dzisiejsza Ewangelia może zaskakiwać. Jezus dziękuje Ojcu za to, że tajemnice królestwa objawił „prostaczkom”, a zakrył przed „mądrymi i roztropnymi”. Nie jest to jednak pochwała niewiedzy ani krytyka ludzkiej inteligencji. Jezus zwraca uwagę na coś innego: na postawę serca. Człowiek może posiadać wielką wiedzę, a jednocześnie zamknąć się na Boga, ufając wyłącznie własnym siłom. „Prostaczkowie” to ci, którzy potrafią przyjąć Boże działanie z pokorą i zaufaniem. Nie rezygnują z myślenia, ale wiedzą, że nie wszystko zależy od nich. W każdej sytuacji życia pozostawiają przestrzeń dla Boga i Jego woli.
Jezus zaprasza także: „Weźcie na siebie moje jarzmo”. Jarzmo nie kojarzy się z czym łatwym. Oznacza obowiązek, wysiłek, nieraz trud i konieczność rezygnacji z własnych planów. Chrześcijaństwo nie obiecuje życia wolnego od ciężarów. Pan zapewnia jednak, że Jego jarzmo jest słodkie, a brzemię lekkie. Nie dlatego, że znika trud, ale dlatego, że nie niesiemy go sami. Człowiek idący z Chrystusem odkrywa, że nawet doświadczenia wymagające i bolesne mogą prowadzić do pokoju serca oraz wewnętrznej wolności. Droga Jezusa jest drogą wymagającą, ale jest to jednocześnie droga prowadząca ku pełni życia.
Święty Paweł w Liście do Rzymian mówi o dwóch drogach: jedna prowadzi do życia, druga ku śmierci. Już na kartach Starego Testamentu droga Pana była stawiana naprzeciw drogi grzesznika. Także dzisiaj nasze codzienne wybory nieustannie weryfikują to, dokąd zmierzamy. Każda nowa sytuacja stawia pytanie o to, czy nadal idziemy ku spotkaniu z Bogiem. Dlatego tak ważna jest niedzielna Eucharystia. To właśnie tutaj uczymy się zaufania Chrystusowi, przyjmujemy Jego słowo i karmimy się Jego Ciałem. Kto czerpie z tego źródła, ten wybiera drogę życia i otrzymuje siłę, by wytrwale podążać za Panem ku temu, co dla chrześcijanina najważniejsze.
Błogosławionego tygodnia życzą Wasi duszpasterze.
Aktualności
Trzecie przykazanie Boże: „Pamiętaj, abyś dzień święty święcił”
W pewną niedzielę w poznańskich supermarketach pojawili się młodzi ludzie w pomarańczowych koszulkach z napisem na przodzie: „Nawet świstak w niedzielę nie zwija”. Napis na plecach zaś wyjaśniał, o co chodziło w tej akcji: „Po trzecie: abyś dzień święty święcić… i dać szansę świętowania innym”. Happening zorganizowała poznańska Oaza, żeby zwrócić uwagę kupujących – w większości ochrzczonych w Kościele Katolickim – na problem świętowania dnia świętego. Trzecie przykazanie Boże przypomina: „Pamiętaj, abyś dzień święty święcił„. Dlaczego i w jaki sposób mamy to robić?
Stary Testament mówi o świętowaniu szabatu jak dnia świętego, podając przy tym bardzo szczegółowe przepisy, jak należy to czynić. Od tych przepisów istotniejsza jest jednak motywacja i błogosławieństwo, jakie Bóg obiecał przestrzegającym tego przykazania. Doskonale ukazują to słowa z księgi proroka Izajasza, w których czytamy: „Jeśli powściągniesz twe nogi od przekraczania szabatu, żeby w dzień mój święty spraw swych nie załatwiać, jeśli nazwiesz szabat rozkoszą, a dzień święty Pana – czci godnym, jeśli go uszanujesz przez unikanie podróży, tak by nie przeprowadzać swej woli ani nie omawiać spraw swoich, wtedy znajdziesz twą rozkosz w Panu”. W świętowaniu dnia świętego chodzi więc o to, aby nie koncentrować się na sobie i nie zabiegać o swoje sprawy, ale oddać ten czas Bogu.
„Dzień siódmy będzie szabatem odpoczynku, poświęconym Panu” – mówi Bóg do Izraela. Dlaczego przestrzeganie tego przepisu było dla Izraelitów tak ważne? Po pierwsze dlatego, że przypominało dzieło stworzenia świata i odpoczynek Boga po dziele stworzenia. Po drugie – jak mówi nam Katechizm Kościoła Katolickiego – „Pismo Święte ukazuje (…) w Dniu Pańskim pamiątkę wyzwolenia Izraela z niewoli egipskiej”. Po trzecie – zachowywanie szabatu odróżniało Izraelitów od innych narodów, które tego nie czyniły i stanowiło widoczny znak wierności przymierzu, które Bóg zawarł z Narodem Wybranym. „Szabat należy do Pana, jest poświęcony uwielbieniu Boga, Jego dzieł stworzenia i Jego zbawczych czynów na rzecz Izraela” – podsumowuje Katechizm.
Dla nas świętowanie Dnia Pańskiego ma także charakter naśladowania Boga. W Katechizmie czytamy: „jeśli Bóg odpoczął i wytchnął w siódmym dniu, to człowiek również powinien zaprzestać pracy i pozwolić innym – zwłaszcza ubogim – odetchnąć”. Szabat nakazuje przerwać codzienne prace i pozwala odpocząć. Jest dniem sprzeciwienia się niewolnictwu pracy i ubóstwieniu pieniądza.
O ten charakter dnia świętego, służącego człowiekowi do odpoczynku i pogłębienia swojej relacji z Bogiem upominał się Chrystus. Jak czytamy w Katechizmie, „Ewangelia przytacza wiele sytuacji, gdy oskarżano Jezusa o naruszenie prawa szabatu. Jednak Jezus nigdy nie narusza świętości tego dnia”. Wyjaśnia jedynie jego sens, mówiąc, że „to szabat został ustanowiony dla człowieka, a nie człowiek dla szabatu”. Dlatego też „Chrystus uznaje za dozwolone w szabat uczynić coś dobrego aniżeli coś złego…. życie ocalić aniżeli zabić. Szabat jest dniem Pana… miłosierdzia i czci Boga”. „Syn Człowieczy jest panem szabatu” – mówi Jezus. Kościół święci dzień święty w pierwszym dniu tygodnia; w niedzielę, czyli dzień nowego stworzenia, zapoczątkowanego wraz ze zmartwychwstaniem Chrystusa.
Zapamiętajmy: Bóg nakazał Izraelowi świętować szabat, „ponieważ w dzień szabatu wspomina się odpoczynek Boga w siódmym dniu stworzenia, jak również wyzwolenie Izraela z niewoli egipskiej oraz przymierze, które Bóg zawarł ze swoim ludem”. Jezus uznał świętość dnia świętego i wyjaśnił jego znaczenie, mówiąc, że to „szabat został ustanowiony dla człowieka, a nie człowiek dla szabatu”.
ks. Tomasz Opaliński
Co u nas?
W tym tygodniu początek prac przy obniżaniu terenu wokół naszego kościoła. Prosimy o wyrozumiałość oraz dostosowanie się do zmieniających się oznakowań przejść.
Korzystając z okazji chcę dziś z serca podziękować wszystkim, którzy w jakikolwiek sposób pomagają naszej parafii. Tym, którzy poświęcają swój czas, swoje umiejętności, swoją pracę; tym, którzy troszczą się o kościół, o liturgię, o osoby starsze, o sprawy materialne i organizacyjne. Dziękuję za każde dobro, które często jest ciche, niewidoczne, ale bez którego wspólnota nie mogłaby funkcjonować.
Kościół przypomina nam w piątym przykazaniu, aby troszczyć się o potrzeby wspólnoty. To nie jest obowiązek administracyjny, ale wyraz wiary: znak, że czujemy się częścią jednego Ciała. Wasza pomoc jest konkretnym świadectwem tego, że parafia jest domem, o który dbamy razem.
Dziękuję za wszystko, co robicie – z serca, z życzliwości, z miłości do Boga i Kościoła. Niech Pan wam to wynagrodzi swoim pokojem i błogosławieństwem.
