Coniedzielnik nr 544

Od redaktora

Drodzy Parafianie!

Układ kalendarza liturgicznego sprawił, że za nami cały ciąg liturgicznych uroczystości i celebracji: od Zesłania Ducha Świętego, przez Boże Ciało wraz z oktawą, aż po niedawny parafialny odpust. Ten swoisty maraton świąt i obchodów wieńczy dzisiejsze uczczenie Świętych Apostołów Piotra i Pawła. Fakt, że liturgia i tradycja życia Kościoła w sposób szczególny zauważa akurat tych dwóch świętych, absolutnie nie jest dziełem przypadku. W odniesieniu do nich jak najbardziej zasadne jest zaczerpnięta z architektonicznych realiów metafora do pełnienia roli filarów czy podpór.

 Dziejowym paradoksem jest fakt, że w ziemskim życiu i posługiwaniu obaj święci zaledwie przelotnie się zetknęli. Choć obaj zakorzenieni w religii Mojżeszowej, jednak wywodzący się z różnych kręgów kulturowych i różniący się praktycznie pod każdym względem, każdy na swój sposób zostali powołani do pełnienia kluczowej roli w procesie kształtowania się chrześcijaństwa. Kręte i trudne losy obu doprowadziły do Rzymu, gdzie po dziś dzień tłumy wiernych gromadzą się w bazylikach im dedykowanych, świadczących przede wszystkim o najdoskonalszej formie danego przez nich świadectwa wiary – męczeństwie.

Chrześcijaństwo ma to do siebie, że wznosi się ponad ziemskie podziały, różnice i rozróżnienia. Niezależnie od tego, skąd pochodzą, jaką kulturę reprezentują, jakimi językami mówią, ludzie ochrzczeni mają jeden wspólny cel drogi wiary i jedno powołanie do zrealizowania: osiągnięcie zbawienia. W oczach Pana Boga nie ma znaczenia, jaki jest punkt wyjścia tej drogi. Może być nim nawet bycie prześladowcą wiernych (jak Szaweł) czy zaparcie się swojego Mistrza (jak u Piotra). Ważne jest, by wiernie i wytrwale z pomocą łaski zmierzać do celu.

Wasi duszpasterze. 

Aktualności

C

Co u nas?