Od redaktora
Drodzy Parafianie!
Liturgia dwóch ostatnich niedziel przypominała nam, że ludzkie sposoby patrzenia i oceniania często bardzo różnią się od Bożych. Człowiek łatwo zatrzymuje się na tym, co widoczne: na przeszłości, reputacji, pozycji czy opinii innych. Faryzeusze tak właśnie ocenili Jana Chrzciciela – po swojemu, według ludzkich kryteriów – i dlatego nie uwierzyli jego słowom. Jezus pokazuje jednak paradoks: przed nimi do królestwa Bożego wchodzą celnicy i nierządnice, ludzie stojący na marginesie ówczesnego społeczeństwa. Nie dlatego, że ich grzeszne czyny były dobre, lecz dlatego, że potrafili uwierzyć i zmienić swoje życie. Przed Bogiem nie rozstrzyga więc status społeczny, wykształcenie ani stanowisko. Liczy się otwartość serca na Dobrą Nowinę i gotowość, by pozwolić Bogu przemienić swoje życie.
Tę prawdę odnajdujemy już w Starym Testamencie. Orędzie proroka Ezechiela nie zamyka człowieka w jego przeszłości: jeśli bezbożny odstąpi od swojej nieprawości i zacznie postępować według prawa i sprawiedliwości, zachowa życie. Bóg patrzy więc nie tylko na to, kim człowiek był, ale także na to, kim staje się dzięki nawróceniu. Człowiek natomiast często przykleja etykiety: „ten zawsze taki był” czy „z niego już nic nie będzie”. Tymczasem Bóg wzywa nas do spojrzenia głębiej. Dwaj synowie z przypowieści różnie się wypowiadają, ale ostatecznie liczą się ich czyny. Jeden mówi „tak”, lecz nie idzie; drugi początkowo odmawia, ale potem się opamiętuje i spełnia wolę ojca. Bóg daje człowiekowi możliwość zmiany – nawet wtedy, gdy jego pierwsza odpowiedź była niewłaściwa.
Święty Paweł prowadzi nas jeszcze dalej, ukazując Jezusa Chrystusa, który „wyniszczył samego siebie”, przyjął postać sługi i nie szukał własnej chwały, lecz przez posłuszeństwo i ofiarę prowadził ludzi do zbawienia. To właśnie jest droga chrześcijanina: nieustannie rezygnować z tego, co w nas czysto ludzkie – z pychy, potrzeby uznania, przekonania o własnej wyższości i prawa do osądzania innych – aby wzrastać w tym, co Boże. Naśladowanie Jezusa oznacza zgodę na ofiarę z siebie, na przemianę serca. Każdego dnia otrzymujemy możliwość ponownego wyboru: pozostać przy własnych ocenach czy otworzyć się na Boga, który widzi głębiej, przebacza i prowadzi człowieka ku życiu.
Błogosławionego tygodnia życzą Wasi duszpasterze.
Aktualności
Komu dziś chcemy pomóc?
Wikariusz naszej parafii, ks. Paweł Błasiak przy pewnej okazji przed laty poznał osobiście księdza Theddy’ego, kapłana z zakonu sercanów. Duchowny ten jest rodowitym mieszkańcem Demokratycznej Republiki Konga, afrykańskiego kraju znanego wcześniej pod nazwą Zair, który jeszcze dawniej funkcjonował jako Kongo Belgijskie. Ksiądz Paweł na prośbę kapłana wielokrotnie już organizował materialne wsparcie dla wspólnoty chrześcijańskiej tam żyjącej; zbiórka na ten cel miała już miejsce dwukrotnie także w naszej parafii, a jej celem było przede wszystkim wsparcie tamtejszych działań edukacyjnych.
Kongijscy sercanie prowadzą między innymi parafię p.w. Św. Gabriela w mieście Kisangani, będącym stolicą prowincji Tshopo (niemal dokładnie na równiku, w północno-wschodniej części kraju). Obecnie najbardziej palącym problemem jest tam trwający od lat konflikt między społecznościami Mbole, Lengola i Kumu. Jest on efektem chronicznych sporów o ziemię: nakładania się prawa zwyczajowego i współczesnego, presji demograficznej, upolitycznienia tożsamości oraz braku pokojowych mechanizmów rozwiązywania konfliktów. Lokalny i ograniczony konflikt przerodził się stopniowo w regularną wojnę, której efektem jest niewyobrażalne nasilenie przemocy. Na porządku dziennym są zabójstwa, niszczenie wiosek, przemoc ze względu na płeć. Dość oczywistym owocem takiej sytuacji są masowe przesiedlenia tysięcy ludzi, dla których naturalnym celem ucieczki staje się stołeczne miasto Kisangani. Ojcowie sercanie w prowadzonej przez siebie parafii św. Gabriela przyjęli znaczną ich liczbę. Ojciec Theddy pisze:
Podczas pierwszej fali tego konfliktu stopniowo rejestrowaliśmy przesiedleńców, osiągając ostatecznie liczbę 2423 osób, w tym 485 gospodarstw domowych (584 mężczyzn), 671 kobiet i 1168 dzieci (162 w wieku od 0 do 5 lat i 1006 w wieku szkolnym), wszystkie z 15 wiosek zamieszkiwanych przez plemię Kumu. W tej grupie odnotowujemy obecność 43 kobiet w ciąży, 170 kobiet karmiących piersią, 14 dzieci bez opieki i 3 osoby z niepełnosprawnościami.
W drugiej fali przyjęliśmy 481 osób ze 120 gospodarstw domowych, w tym 148 dzieci w wieku od 0 do 5 lat, 159 dzieci w wieku szkolnym (łącznie 307 dzieci), 72 mężczyzn i 102 kobiety, w tym 8 kobiet w ciąży i 36 kobiet karmiących piersią.
Ofiary, które dziś zostaną zebrane do puszek, wesprą nie tylko nasze rodzime dzieło pomocy hospicyjnej, ale ich część zostanie także przekazana na ręce ks. Theddy’ego i posłuży ratowaniu życia i zdrowia tak mocno doświadczanych mieszkańców Demokratycznej Republiki Konga. Za każdy grosz wsparcia i za otwarte serca Wielkie Bóg Zapłać!!!
Co u nas?
W tym roku mija 75 lat od powstania naszej parafii. Zgodnie z danymi zawartymi w dokumentach akt erygowania w Drawnie jednostki administracyjnej Kościoła nosi datę 1 czerwca 1951 roku. Jak najbardziej powinniśmy zauważyć ten jubileusz i jak najgodniej go uczcić. Będziemy mieli ku temu sposobność przy okazji obchodu drugiego z naszych parafialnych odpustów, czyli w dniu Matki Bożej Różańcowej, 7 października. Z radością mogę poinformować, że naszą wspólnotę postanowił zaszczycić swoją obecnością w tym dniu Ksiądz Arcybiskup Metropolita Wiesław Śmigiel. Będzie on celebrował odpustową Mszę Świętą o godzinie 1800.
Już dziś gorąco i serdecznie zapraszamy wszystkich Drogich Parafian do udziału w tej uroczystości. Jako wspólnota wiernych mamy za co Panu Bogu dziękować. Zachęcamy, by z wyprzedzeniem tak zaplanować swoje zajęcia, by nic nie przeszkodziło udziałowi we wspólnej modlitwie. Będziemy w niej dziękować Bogu za wszelkie dobro, jakie z rąk Opatrzności przez te lata otrzymaliśmy, a przede wszystkim otaczać naszą modlitwą ludzi, którzy tę wspólnotę tworzyli i jej posługiwali. Dla zmarłych duszpasterzy i zaangażowanych parafian prosić będziemy o łaskę nieba, żyjącym chcemy wyrazić naszą wdzięczność. Niech przyszłotygodniowa celebracja będzie naszym wspólnym, radosnym dziękczynieniem za obfitość Bożych darów.
