Coniedzielnik nr 606

Od redaktora

Drodzy Parafianie!

Nie przypadkiem mówi się, że Bóg nie męczy się przebaczaniem. Człowiek bardzo chętnie przyjmuje przebaczenie swoich błędów, zwłaszcza gdy sam wie, że zawinił. O wiele trudniej przychodzi nam jednak przebaczyć komuś to, czym nas zranił. Dzisiejsza Ewangelia pokazuje tę sprzeczność z niezwykłą wyrazistością. Sługa otrzymuje od swojego pana darowanie ogromnego długu, a chwilę później sam bezwzględnie domaga się spłaty niewielkiej należności od swojego współsługi. W tej scenie uderza przede wszystkim niewspółmierność obu długów. To, co otrzymał, było nieporównywalnie większe od tego, czego sam żądał od drugiego człowieka. A jednak nie potrafił uczynić tego samego dobra, którego sam przed chwilą doświadczył.

Bardzo wymowna jest również reakcja świadków całego wydarzenia: „bardzo się zasmucili”. Ich smutek pokazuje, że brak miłosierdzia nie jest wyłącznie prywatną sprawą między dwiema osobami. Kiedy człowiek bezwzględnie egzekwuje swoje prawa, krzywda dotyka także tych, którzy są jej świadkami. Mamy bowiem skłonność do tego, by tracić właściwą miarę w ocenianiu naszych życiowych „długów” i „wierzytelności”. Doskonale pamiętamy, co ktoś nam zrobił, ile jesteśmy komuś winni i czego od innych możemy słusznie wymagać. Znacznie trudniej pamiętać o tym, co sami otrzymaliśmy, i zastanowić się, co możemy dać drugiemu z własnego czasu, cierpliwości, wyrozumiałości czy serca.

Chrześcijanin jest jednak powołany do przekraczania własnych ograniczeń i do patrzenia szerzej — nie tylko przez pryzmat własnych interesów, ale według kryteriów sprawiedliwości i miłosierdzia. Miłosierdzie nie oznacza udawania, że zło nie było złem, ani rezygnacji ze sprawiedliwości. W oczach Boga miłosierdzie jest pierwsze, ale nie wolno zapominać, że sprawiedliwość również należy do Jego istoty. Przebaczyć nie znaczy więc powiedzieć, że nic się nie stało. Znaczy raczej nie pozwolić, aby wyrządzona nam krzywda wyznaczała sposób, w jaki będziemy traktować innych. Bóg daruje nam więcej, niż jesteśmy w stanie pojąć. Dlatego pytanie dzisiejszej Ewangelii brzmi nie tylko: „Ile razy mam przebaczyć?”, lecz także: „Co zrobiłem z przebaczeniem, które sam otrzymałem?”.

Błogosławionego tygodnia życzą Wasi duszpasterze 

Aktualności

Stanowisko Zespołu Ekspertów KEP ds. Bioetycznych w sprawie transplantacji organów (najważniejsze treści)

1. Nie sposób przecenić wszystkich osiągnięć współczesnej medycyny. Chociaż w niektórych przypadkach niesie ona ze sobą określone zagrożenia dla człowieka, czemu towarzyszy sprzeciw Kościoła, to jednak w zdecydowanej większości przypadków rozwój jej możliwości oznacza wyjście naprzeciw fundamentalnym potrzebom zdrowia i życia człowieka. […]

2. W świetle powyższej perspektywy każdy człowiek pragnący dobra bliźniego powinien patrzeć na transplantację organów jako możliwość niesienia pomocy chorym. […]  

3. Na obecnym etapie rozwoju medycyny transplantacja jest cenną, a w niektórych przypadkach jedyną metodą ratowania życia osób ze schyłkową niewydolnością narządów, tkanek czy też komórek. […]  Poważny niedobór organów, tkanek i komórek możliwych do przeszczepu jest dziś najpoważniejszą barierą ograniczającą możliwość uratowania życia czy przywrócenia choremu pacjentowi w miarę pełnej obecności w życiu społecznym. Nie chodzi tutaj jedynie o znalezienie zgodnego genetycznie dawcy, ale o poważny problem etyczny. Tego typu zabiegi zakładają bowiem uczynienie daru z siebie. […]  

4. Problem dawstwa organów szerzej przedstawił już papież Pius XII. Sformułował on warunki pobrania organu z ludzkich zwłok: 1) należy uszanować wolę zmarłego lub jego krewnych; 2) należy z szacunkiem odnosić się do ludzkich zwłok, których „nie można traktować na równi ze szczątkami zwierząt czy z jakąś rzeczą”. […] W końcu ciało zmarłe jest przeznaczone do zmartwychwstania i do życia wiecznego”; 3) papież przestrzega przed nadużyciami w postaci handlu organami […]; 4) przekazanie organów winno mieć charakter dobrowolny i spontaniczny; nie można więc mówić o obowiązku ich oddania, ani nawet o „obowiązkowym akcie miłości”. […]  

5. Zgodnie z nauką Kościoła dawca, a gdy on tego nie uczynił wprost – jego najbliższa rodzina, może wyrazić zgodę na pobranie od niego organów. Konsekwentnie Kościół zachęca, aby osoby gotowe na taki akt wyrażały pisemnie lub ustnie wobec świadków swoje przyzwolenie. Należy też pamiętać, że w Polsce obowiązuje prawna zasada domniemanej zgody. […]  

6. Pobranie organu, tkanek czy komórek może być dokonane po kompetentnym stwierdzeniu śmierci dawcy. Chociaż są osoby, które dystansują się od stosowanego obecnie kryterium (śmierci mózgowej), to trzeba podkreślić, że Kościół jednoznacznie uznaje je za pewne z moralnego punktu widzenia. […]  

7. W tej kwestii jednoznacznie wypowiedział się także Jan Paweł II, stwierdzając: „można potwierdzić, że aktualne kryterium stwierdzania śmierci […], to znaczy całkowite i nieodwracalne zaprzestanie wszelkiej aktywności mózgu, jeżeli jest skrupulatnie aplikowane, nie kontrastuje z istotnymi elementami poprawnej koncepcji antropologicznej. […]  

8. Kościół uznaje też za moralnie poprawne podarowanie parzystego organu, tkanki lub komórek przez dawcę żyjącego. […]  

9. Powyższe nauczanie Jana Pawła II znalazło też wyraz w ważnych dokumentach z czasu jego pontyfikatu, a zwłaszcza w Katechizmie Kościoła Katolickiego oraz w encyklice Evangelium vitae. […]  

10. Z kolei w encyklice Evangelium vitae Jan Paweł II zdecydowanie „potępia” „praktykę wykorzystywania embrionów i płodów ludzkich jeszcze żywych […] jako źródła organów albo tkanek do przeszczepów, służących leczeniu niektórych chorób. […]  

11. Mając na uwadze powyższe nauczanie Magisterium Kościoła, Biskupi Polscy, a także Zespół Ekspertów Konferencji Episkopatu Polski ds. Bioetycznych już wielokrotnie podkreślali szlachetność dawstwa organów do zabiegów transplantacyjnych i zachęcali wiernych do takich aktów po swojej śmierci. Podkreślamy też dobroczynny charakter oddania przez osobę żyjącą parzystego organu (np. nerka, fragment wątroby), tkanki (np. krew, szpik kostny) czy komórek (np. krwiotwórcze komórki macierzyste), jeżeli pozwalają na to jej warunki zdrowotne. Jednocześnie zachęcamy rodziców, o ile nie przekracza to możliwych do przyjęcia ram ich emocjonalnych przeżyć, do wyrażenia zgody na pobranie organów od ich zmarłego dziecka. […]  

W imieniu Zespołu Ekspertów Konferencji Episkopatu Polski ds. Bioetycznych

Bp Józef Wróbel SCJ Warszawa, 9 września 2026 roku

Co u nas?

Po okresie wakacyjnym czas odnowić gorliwość udziału w dziele przygotowania do przyjęcia sakramentów świętych. Przy każdej okazji przypominamy, że najważniejszym i kluczowym elementem tego procesu jest regularny i czynny udział w liturgii niedzielnej Mszy Świętej. Do gorliwej liturgicznej aktywności serdecznie zapraszamy.

Szczególną zachętę kierujemy do tych naszych młodych przyjaciół, przed którymi jawi się perspektywa przyjęcia sakramentu dojrzałości chrześcijańskiej. W naszej parafii regularne spotkania formacyjne przed bierzmowaniem odbywają się w trzecie soboty miesiąca, a najbliższe z nich będzie miało miejsce w nadchodzącą sobotę o godzinie 1100.

Tak jak zapowiadaliśmy w tym miejscu w ubiegłą niedzielę, przed nami kolejny cykl formacji przygotowującej do Pierwszej Komunii Świętej. Pierwszym jego aktem będzie spotkanie z rodzicami, na które zapraszamy w jutrzejszy poniedziałek. Jego początek o godzinie 1830, a więc bezpośrednio po zakończeniu Mszy Świętej. Bardzo mocno liczymy na obecność przynajmniej jednego z rodziców każdego dziecka.