Coniedzielnik nr 603

Od redaktora

Drodzy Parafianie!

W dzisiejszej Ewangelii Jezus stawia przed nami Piotra w sposób wyjątkowo wyrazisty. To nie wspólnota wybiera sobie przywódcę, nie jest to wynik głosowania ani ludzkiej kalkulacji. To sam Jezus mówi do Szymona: „Ty jesteś Piotr – Opoka” i powierza mu klucze Królestwa Niebieskiego. Piotr, ze swoją historią, zaletami i słabościami, zostaje postawiony na czele wspólnoty uczniów jako znak rozpoznawalny i czytelny. Człowiek potrzebuje takich znaków. Potrzebuje wiedzieć, wokół kogo może się zgromadzić, komu może zaufać, kto pomoże mu odnaleźć kierunek, gdy pojawia się wiele głosów i dróg.

Pierwsze czytanie z Księgi Izajasza zapowiada tę rzeczywistość, mówiąc o Eliakimie: „Położę klucz domu Dawidowego na jego ramieniu”. Klucz jest znakiem odpowiedzialności i władzy, ale także znakiem dostępu i jedności domu. W świetle Nowego Testamentu obraz ten nabiera szczególnego znaczenia: Piotr i jego następcy stają się czytelnym znakiem jedności Kościoła. Nie chodzi o kult człowieka ani o przekonanie, że jeden człowiek jest wolny od słabości. Chodzi o to, że Kościół jest jedną wspólnotą i potrzebuje widzialnego centrum, wokół którego może się gromadzić. W czasach, gdy mnożą się opinie, pomysły i interpretacje, istnienie takiego wyraźnego ośrodka jedności jest prawdziwym skarbem.

Na co dzień rzadko myślimy o sobie jako o części całego Kościoła. Żyjemy swoją parafią, rodziną, wspólnotą, własnymi problemami i radościami. Warto jednak czasem spojrzeć szerzej i uświadomić sobie, że wszyscy wierzący – niezależnie od języka, kraju czy kultury – tworzymy jedną wspólnotę pod jednym przewodnictwem. Wyrazistość tego przewodnictwa nie jest dodatkiem do Kościoła, lecz należy do jego istoty. Było to szczególnie widoczne, gdy miliony ludzi jednoczyły się wokół św. Jana Pawła II. Dziś, gdy Kościół doświadcza rozchwiania i wielu wewnętrznych napięć, może jeszcze bardziej potrzebujemy świadomości, że nie jesteśmy zbiorem niezależnych grup. Chrystus buduje jeden Kościół i daje mu Piotra jako znak jedności. Naszym zadaniem jest tę jedność przyjmować, chronić i nieustannie w niej wzrastać.

Błogosławionego tygodnia życzą Wasi duszpasterze. 

Aktualności

Matka Boża Częstochowska – znak, który przez wieki prowadzi

Kult Matki Bożej Częstochowskiej jest jednym z tych zjawisk, których nie da się zamknąć w słowie „tradycja”. Od ponad sześciu stuleci łączy modlitwę Kościoła, osobistą pobożność i doświadczenie całych pokoleń. Obraz pojawił się na Jasnej Górze w 1384 roku, ale sam wizerunek jest znacznie starszy i nawiązuje do tradycji ikon bizantyjskich. Maryja jest na nim przedstawiona jako Hodegetria – „Ta, która wskazuje drogę”. Jej gest i spojrzenie nie zatrzymują uwagi na Niej samej: prowadzi do Chrystusa. Właśnie to może być kluczem do zrozumienia całego kultu jasnogórskiego. Maryja nie staje pomiędzy człowiekiem a Jezusem, lecz pomaga mu odnaleźć właściwy kierunek. Co ciekawe, wizerunek w 1430 roku został poważnie uszkodzony podczas napadu rabunkowego. Obraz przewieziono wówczas do Krakowa, gdzie poddano go gruntownej restauracji, a następnie sprowadzono z powrotem na Jasną Górę. Kult jednak nie tylko przetrwał, ale zaczął rozwijać się z ogromną siłą.

Jednym ze świadectw rozwoju tego kultu są sukienki i wota. Dzisiaj patrzymy na nie przede wszystkim jak na dzieła sztuki, ale pierwotnie były przede wszystkim materialnym zapisem wdzięczności. Wierni przynosili Maryi kosztowności, klejnoty i przedmioty, które miały wyrażać podziękowanie za otrzymane łaski. Z czasem zaczęto z nich tworzyć niezwykłe szaty nakładane na obraz. Niektóre zawierają klejnoty sięgające nawet XIV wieku. To właściwie swoista „księga” ludzkich historii zapisana w złocie, srebrze i kamieniach szlachetnych. Interesujący jest także fakt, że pierwsza koronacja obrazu papieskimi koronami odbyła się 8 września 1717 roku – był to pierwszy taki przypadek poza Rzymem. Korony papieża Klemensa XI zostały jednak skradzione na początku XX wieku. W 1910 roku obraz koronowano ponownie, koronami przesłanymi przez papieża Piusa X.

Jasna Góra stała się z czasem czymś więcej niż miejscem, do którego przychodzi się po pociechę. Stała się miejscem, w którym Polacy uczyli się patrzeć na własną historię w perspektywie wiary. Warto przypomnieć choćby niezwykłe wydarzenie z 1926 roku: kobiety polskie złożyły Maryi królewskie insygnia jako wotum wdzięczności za odzyskaną niepodległość i zwycięstwo w 1920 roku. Z kolei w 1966 roku, podczas obchodów tysiąclecia chrztu Polski, Jasna Góra stała się miejscem aktu oddania narodu Maryi. Także dziś kult ten nie jest jedynie wspomnieniem dawnych dziejów. Obraz pozostaje pod stałym nadzorem konserwatorskim, a jego otoczenie jest zabezpieczane przy pomocy nowoczesnych technologii – temperatura, wilgotność i skład atmosfery w hermetycznej kasecie są kontrolowane komputerowo.

Może właśnie w tym kryje się jedna z najpiękniejszych cech kultu Matki Bożej Częstochowskiej: łączy to, co bardzo stare, z tym, co żywe i współczesne. Można patrzeć na ten obraz jak na zabytek, ale wielu skłania on do modlitwy. Można podziwiać korony i sukienki, ale za każdym klejnotem stoi czyjaś wdzięczność, prośba albo zawierzenie. Można znać historię Jasnej Góry, a jednocześnie odkrywać ją za każdym razem na nowo. Maryja z jasnogórskiego wizerunku nadal wykonuje ten sam gest: wskazuje na Chrystusa. I może właśnie dlatego kult ten przetrwał tyle epok – ponieważ jego centrum nie stanowi sama przeszłość, lecz żywa relacja człowieka z Jezusem, do którego Maryja nieustannie prowadzi.

Co u nas?

Co najmniej raz w roku centrum uwagi naszej parafialnej rodziny koncentruje się na Święciechowie. Tamtejszy kościół filialny funkcjonuje pod wezwaniem Matki Bożej Częstochowskiej, zatem corocznie 26 dzień sierpnia jest lokalnym świętem tamtejszej wspólnoty wiernych. Nie inaczej będzie oczywiście i w tym roku.

W najbliższą środę zapraszamy wszystkich do Święciechowa, by gremialnie wziąć udział w odpustowej liturgii. Msza Święta zostanie odprawiona o godzinie 1600, a przewodniczyć jej będzie ks. Robert Szyszko. Kapłan ten kilka tygodni temu objął funkcję proboszcza parafii w Brzezinach, będzie to zatem dla nas pierwsza okazja, by skorzystać z jego posługi. Świąteczna celebracja w gronie lokalnej wspólnoty to szczególna okazja, by wyrazić wdzięczność tym osobom, które szczególnie angażują się w życie społeczności wiernych. W najbliższą środę będziemy przy ołtarzu specjalnie pamiętali o tych, którzy dbają o święciechowską świątynię i starają się, by służba Boża w niej sprawowana miała jak najgodniejszą oprawę. Za zaangażowanie i wszelkie formy współpracy niech sam Pan Bóg swoimi łaskami wynagradza