Od redaktora
Drodzy Parafianie!
Czwarta Niedziela Wielkanocna od lat nazywana jest Niedzielą Dobrego Pasterza. W centrum liturgii wybrzmiewa dziś Ewangelia, w której Jezus ukazuje siebie jako Tego, który zna swoje owce, prowadzi je i oddaje za nie życie. To obraz pełen czułości, ale i odpowiedzialności. Dobry Pasterz nie jest kimś dalekim – jest blisko, zna każdego po imieniu i każdemu wyznacza miejsce w swojej owczarni. W tym świetle łatwiej zrozumieć, że wiara nie jest anonimową przynależnością, lecz osobistą relacją, w której jesteśmy rozpoznani, wezwani i posłani.
Tradycyjnie w tym dniu Kościół modli się o nowe powołania do kapłaństwa i życia konsekrowanego. To intencja niezwykle ważna i potrzebna. Warto jednak zauważyć, że nie wyczerpuje ona całego przesłania tej niedzieli. Każdy z nas należy do owczarni Chrystusa i każdy ponosi za nią odpowiedzialność. Nie zawsze oznacza to wielkie, spektakularne zadania. Znacznie częściej jest to cicha, codzienna wierność – życiu według Ewangelii, zobowiązaniom podjętym na chrzcie, trosce o drugiego człowieka, budowaniu wspólnoty w tych realiach i miejscach, w których Opatrzność nas postawiła.
Bycie uczniem Dobrego Pasterza to nieustanne odkrywanie swojego miejsca w Kościele. To gotowość, by na nowo słuchać głosu Mistrza i czynnie odpowiadać na Jego wezwanie do bliskości. Każdy z nas ma swoją drogę, swoje zadanie i swoją odpowiedzialność za zbawienie – nie tylko własne, ale i tych, których Bóg stawia na naszej drodze. Niech ta niedziela będzie dla każdego z nas sposobnością, by odnowić w sobie świadomość przynależności do owczarni Chrystusa. Udział w niej domaga się zaś codziennego ożywiania wiary, nadziei i miłości – wiernie, wytrwale i z ufnością.
Wasi duszpasterze
Aktualności
ORĘDZIE OJCA ŚWIĘTEGO LEONA XIV NA LXIII ŚWIATOWY DZIEŃ MODLITW O POWOŁANIA (fragmenty)
Drodzy Bracia i Siostry, najdrożsi Młodzi!
W Ewangelii Janowej Jezus nazywa siebie dosłownie „pięknym pasterzem”. Wyrażenie to oznacza pasterza doskonałego, autentycznego, godnego naśladowania, ponieważ jest gotów oddać życie za swoje owce, ukazując w ten sposób miłość Boga. Jest to Pasterz, który fascynuje: kto na Niego patrzy, odkrywa, że życie jest naprawdę piękne, jeśli się za Nim podąża. Aby poznać to piękno, nie wystarczają oczy ciała ani kryteria estetyczne: potrzebne są kontemplacja i wewnętrzna głębia. Tylko ten, kto zatrzymuje się, słucha, modli się i przyjmuje Jego spojrzenie, może z ufnością powiedzieć: „Ufam, z Nim życie może być naprawdę piękne, chcę podążać drogą tego piękna”. […] W tym duchu zapraszam wszystkich – rodziny, parafie, wspólnoty zakonne, biskupów, kapłanów, diakonów, katechetów i katechistów, wychowawców i wiernych świeckich – do coraz większego zaangażowania się w tworzenie sprzyjających warunków, aby dar powołania mógł być przyjęty, umacniany, strzeżony objęty towarzyszeniem, by wydał obfity owoc. Tylko wtedy, gdy nasze środowiska będą jaśnieć żywą wiarą, nieustanną modlitwą i braterskim towarzyszeniem, Boże powołanie będzie mogło rozkwitnąć i dojrzeć, stając się dla każdego i dla świata drogą szczęścia i zbawienia. Wyruszając w drogę, którą wskazuje nam Jezus – Piękny Pasterz, uczmy się lepiej poznawać samych siebie i bliżej poznawać Boga, który nas powołał. […]
Drodzy młodzi, słuchajcie tego głosu! Słuchajcie głosu Pana, który zaprasza was do życia pełnego, realizowanego poprzez pomnażanie własnych talentów (por. Mt 25, 14-30) i przybijajnie do chwalebnego Krzyża Chrystusa swoich ograniczeń i słabości. Zatrzymajcie się więc na adoracji eucharystycznej; rozważajcie wytrwale Słowo Boże, aby żyć nim każdego dnia; uczestniczcie czynnie i w pełni w życiu sakramentalnym i eklezjalnym. W ten sposób poznacie Pana i w zażyłości właściwej przyjaźni odkryjecie, jak ofiarować siebie samego na drodze małżeństwa, kapłaństwa, lub w życiu konsekrowanym, zakonnym czy świeckim: każde powołanie jest ogromnym darem dla Kościoła i dla tych, którzy przyjmują je z radością. Poznanie Pana oznacza przede wszystkim uczenie się zaufania Jemu i Jego Opatrzności, która hojnie rozlewa się w każdym powołaniu. […]
Z poznania rodzi się zaufanie – postawa zrodzona z wiary, niezbędna zarówno do przyjęcia powołania, jak i do wytrwania w nim. Życie bowiem okazuje się nieustannym zawierzeniem siebie i powierzaniem się Panu, nawet gdy Jego plany wstrząsają naszymi planami. Pomyślmy o św. Józefie, który pomimo nieoczekiwanej tajemnicy macierzyństwa Dziewicy, pokłada ufność w Bożym śnie i z posłusznym sercem przyjmuje Maryję oraz Dziecię (por. Mt 1, 18-25; 2, 13-15). Józef z Nazaretu jest ikoną całkowitego zaufania planowi Boga: ufa także wtedy, gdy wszystko wokół niego wydaje się być ciemnością i czymś negatywnym, gdy sprawy zdają się zmierzać w kierunku przeciwnym do przewidywanego. Ufa i zawierza siebie, pewny dobroci i wierności Pana. „W każdych okolicznościach swojego życia Józef potrafił wypowiedzieć swoje « fiat», jak Maryja podczas Zwiastowania i Jezus w Getsemani”. […]
Powołanie nie jest w istocie statycznym celem, lecz dynamicznym procesem dojrzewania, wspieranym przez intymność z Panem: przebywanie z Jezusem, pozwalanie Duchowi Świętemu, by działał w sercach i w sytuacjach życiowych oraz ponowne odczytywanie wszystkiego w świetle otrzymanego daru – to oznacza wzrost w powołaniu. […] Powołanie nie jest zatem czymś, co nabywa się natychmiast, czymś „danym” raz na zawsze: jest raczej drogą, która rozwija się analogicznie do życia ludzkiego, w którym otrzymany dar – oprócz tego, że należy go strzec – musi być karmiony codzienną relacją z Bogiem, aby mógł wzrastać i wydawać owoc. „Ma ono wielką wartość, ponieważ stawia całe nasze życie przed tym Bogiem, który nas kocha, i pozwala nam zrozumieć, że nic nie jest owocem bezsensownego chaosu, ale przeciwnie, wszystko może być włączone w proces odpowiedzi Panu, który ma dla nas wspaniały plan”.
Drodzy bracia i siostry, najdrożsi młodzi, zachęcam was do pielęgnowania osobistej relacji z Bogiem poprzez codzienną modlitwę i medytację Słowa Bożego. Zatrzymujcie się, słuchajcie, zawierzajcie siebie: w ten sposób dar waszego powołania dojrzeje, uczyni was szczęśliwymi i przyniesie obfite owoce Kościołowi i światu.
Niech Najświętsza Maryja Panna, wzór wewnętrznego przyjęcia Bożego daru i mistrzyni modlitewnego słuchania, zawsze towarzyszy wam w tej wędrówce!
Z Watykanu, dnia 16 marca 2026 r.
LEON PP. XIV
Co u nas?
Wydaje się, że zaledwie wczoraj świętowaliśmy Wielkanoc, a oto przed nami majowe świąteczne dni. Dla wielu jest to okazja do pierwszych wiosennych wypadów, dla innych sposobność do pierwszych rodzinnych posiedzeń przy rozpalonym grillu, a dla społeczności wierzących dni, w których nasza uwaga ponownie skupia się na kulcie Najświętszej Maryi Panny. Już od najbliższego piątku zabrzmią w naszych kościołach tony Litanii Loretańskiej, zaś w wymiarze liturgicznym szczególną cześć Matce Bożej polscy katolicy oddadzą obchodząc uroczystość Maryi Królowej Polski.
W tym roku świętowania tej uroczystości dotyka drobny problem terminarzowy. Wymogi przepisów liturgicznych stanowią, by poszczególne celebracje przewidziane kalendarzem następowały według sztywnej zasady, zgodnie z którą obrzędy niższe rangą ustępują bardziej znaczącym. Skoro wśród tych ostatnich widnieją wszystkie niedziele okresu wielkanocnego, w kalendarzu liturgicznym dla diecezji polskich wyjątkowo w tym roku uroczystość Maryi Królowej Polski wpisano pod datą 2 maja (czyli w najbliższą sobotę). Powyższe konstatacje nie zmienią faktu, że świąteczny majowy dzień chcemy w naszej lokalnej społeczności obchodzić jak najbardziej godnie i radośnie. Zgodnie z naszym lokalnym zwyczajem jedną z intencji mszalnych w przyszłą niedzielę będzie modlitwa za Ojczyznę. W imieniu organizatorów (z wiodącą rolą pani dyrektor DOK-u) zapraszamy także do udziału w pozostałych świątecznych wydarzeniach, których program z całą pewnością bez trudu dotrze do wszystkich zainteresowanych.
