Coniedzielnik nr 592

Od redaktora

Drodzy Parafianie!

Dzisiejsza Ewangelia przypomina nam powołanie Mateusza – człowieka, którego wielu uważało za grzesznika i niegodnego Bożej bliskości. Jezus nie tylko siada przy jego stole, ale i przypomina słowa proroka Ozeasza: „Miłosierdzia chcę, a nie ofiary”. Bóg nie szuka naszych osiągnięć, zasług ani religijnych sukcesów. Nie oczekuje od człowieka perfekcyjnie złożonej ofiary, lecz otwartego serca, które pozwoli się odnaleźć i poprowadzić. Mateusz nie został powołany dlatego, że był najlepszy, ale dlatego, że odpowiedział na wezwanie Chrystusa. To przypomnienie, że wiara zaczyna się nie od naszych dokonań, lecz od przyjęcia Bożego miłosierdzia i zgody na Jego działanie.

W tym samym świetle warto spojrzeć na osobę Abrahama przypomnianą nam w drugim dzisiejszym czytaniu. Jego rola nie polegała na niezwykłych czynach, ale na tym, że uwierzył Bogu nawet wtedy, gdy po ludzku nie było już żadnej nadziei na spełnienie obietnicy. Abraham zaufał bardziej słowu Boga niż własnym kalkulacjom. Podobnie jest z każdym autentycznym powołaniem. Pójście drogą Jezusa nie oznacza spełnienia naszych planów czy ambicji. Boży plan bywa niezrozumiały, a czasem wydaje się nawet niekorzystny z ludzkiego punktu widzenia. Wiara jednak rodzi się właśnie wtedy, gdy człowiek wybiera zaufanie pomimo niepewności.

Taka postawa wymaga zaparcia się siebie i zgody na to, by Bóg działał w naszym życiu według swojej mądrości. Nie chodzi o bierne oczekiwanie, ale o odwagę oddania Mu steru nawet wtedy, gdy nie wiemy, dokąd nas prowadzi. Wielu świętych zasłynęło właśnie z tego, że bardziej niż sobie zaufali Jezusowi. Ich życie nie zawsze było łatwe, lecz stało się przestrzenią działania łaski. Również my jesteśmy zaproszeni do takiej wiary. Nie jest ona prosta ani wygodna, ale właśnie na tym polega prawdziwe uczniostwo: zaufać Chrystusowi bardziej niż własnym przewidywaniom i pozwolić Mu prowadzić się drogami, których sami nigdy byśmy nie wybrali.

Błogosławionego tygodnia życzą  Wasi duszpasterze.

 

Aktualności

Magnifica Humanitas – nowy rozdział katolickiej nauki społecznej

Opublikowana w minionym tygodniu encyklika Magnifica Humanitas papieża Leona XIV już jest określana jako najważniejszy dokument społeczny Kościoła od czasu Rerum novarum. Nieprzypadkowo została podpisana dokładnie w 135. rocznicę ogłoszenia tamtego przełomowego tekstu. Podobnie, jak Leon XIII podejmował wyzwania związane z burzliwą rewolucją przemysłową, tak Leon XIV mierzy się z konsekwencjami rewolucji cyfrowej i rozwoju sztucznej inteligencji.

Pierwsi komentatorzy podkreślają, że encyklika nie jest jedynie dokumentem o technologii. W centrum uwagi pozostaje człowiek – jego godność, wolność, zdolność do poznawania prawdy i odpowiedzialnego działania. Papież konsekwentnie odrzuca zarówno technofobię, jak i bezkrytyczny zachwyt nad AI. Technologia może służyć dobru wspólnemu, ale nie może stać się nową ideologią ani zastąpić osądu moralnego, kierowanego zdrowym sumieniem.

Najbardziej oryginalnym wkładem Magnifica Humanitas do nauki społecznej Kościoła wydaje się rozszerzenie klasycznych zasad dobra wspólnego, solidarności i pomocniczości na świat algorytmów, danych i platform cyfrowych. Papież wskazuje, że koncentracja kontroli nad informacją, danymi i systemami sztucznej inteligencji w rękach niewielkiej liczby podmiotów może prowadzić do nowych form zależności, nierówności, a nawet „cyfrowego kolonializmu”.

Szczególnie mocno wybrzmiewają ostrzeżenia przed moralnymi zagrożeniami AI. Chodzi nie tylko o manipulację informacją, masową inwigilację czy autonomiczne systemy uzbrojenia, lecz także o subtelniejsze procesy wpływające na ludzką świadomość. Encyklika stawia pytanie, czy człowiek korzystający stale z algorytmicznych podpowiedzi nie utraci zdolności samodzielnego myślenia, twórczości i krytycznej refleksji. W tym sensie Magnifica Humanitas jest również przestrogą przed ukrytym sterowaniem kierunkiem rozwoju cywilizacji. Jeśli algorytmy zaczynają decydować o tym, jakie informacje widzimy, jakie poglądy uznajemy za wiarygodne i jakie cele społeczne wydają się pożądane, wówczas stawką nie jest już tylko technologia, lecz sama ludzka wolność. Dlatego papież domaga się przejrzystości, demokratycznej kontroli i etycznych ograniczeń rozwoju AI, przypominając, że postęp techniczny ma służyć człowiekowi, a nie człowiek technologii.

Co u nas?

Trwa oktawa Bożego Ciała, a równocześnie przeżywamy czerwiec – miesiąc poświęcony Najświętszemu Sercu Pana Jezusa. Zachęcamy wszystkich parafian do licznego i gorliwego udziału w nabożeństwach czerwcowych ze śpiewem Litanii do Najświętszego Serca Pana Jezusa. Kult Serca Jezusowego przypomina nam o nieskończonej miłości Chrystusa do każdego człowieka i jest szczególną szkołą wdzięczności, wynagrodzenia oraz ufności wobec Boga. Niech ten miesiąc stanie się dla nas okazją do odnowienia osobistej modlitwy i pogłębienia więzi z Panem Jezusem.

Do czwartku włącznie nabożeństwa czerwcowe będą połączone z obchodem oktawy Bożego Ciała. Każdego z tych dni po Mszy Świętej odbędzie się procesja eucharystyczna wokół kościoła. Serdecznie zapraszamy do czynnego udziału w tych celebracjach, będących publicznym wyznaniem naszej wiary w prawdziwą obecność Chrystusa w Najświętszym Sakramencie. W czwartek, na zakończenie oktawy, odbędzie się tradycyjne poświęcenie wianków z ziół i kwiatów.

Natomiast w piątek przypada uroczystość Najświętszego Serca Pana Jezusa, która jest zarazem dniem odpustu parafialnego w Barnimiu. Ksiądz proboszcz Wojciech serdecznie zaprasza także naszych parafian do udziału w tej uroczystości. Suma odpustowa zostanie odprawiona o godz. 18.00. Niech wspólna modlitwa i udział w świętowaniu będą wyrazem naszej jedności oraz zawierzenia siebie i swoich rodzin Najświętszemu Sercu Zbawiciela