Coniedzielnik nr 530

Od redaktora

Drodzy Parafianie!

Jak doskonale pamiętamy, fabuła ewangelicznych przypowieści oparta jest na realiach, które bezpośredni słuchacze Jezusowego orędzia znali z praktyki codziennego życia. Często motywem bywa sytuacja dziejąca się w realiach domowych (zagubiona drachma, gasnąca lampa), a bodaj najczęściej fakt z życia rolnika czy hodowcy. Chyba najłatwiej nam tu skojarzyć postacie siewcy siejącego ziarno czy dobrego pasterzu, natomiast rzadko wraz z Jezusem zaglądamy do sadu. W tekście dziś odczytywanym w liturgii mowa jest o owocu; i nie chodzi  o byle jabłko czy śliwkę, ale staje nam przed oczyma owoc, który kojarzy się z wykwintnością, smakiem, jakością. Chodzi o nieznaną większości z nas (lub okazyjnie spotykaną jedynie w suszonej postaci), a smakowitą i szlachetną figę.

Fundamentalnym powołaniem chrześcijanina jest przyniesienie Bogu należytego owocu. Chodzi oczywiście o uzyskanie życia wiecznego, czyli zbawienia. Dziś odczytywana perykopa czytelnie przedstawia wizję sytuacji, w której na należytego plonowania nie ma. Co prawda po drodze jest dawanie kolejnej szansy na wzrost, ale perspektywa docelowa jest jednoznaczna: „…w przyszłości możesz je wyciąć”. Spotkanie z ostrzem siekiery z pewnością nikomu nie może się kojarzyć z czymś radosnym i oczekiwanym.

Czas Wielkiego Postu to tych kilka tygodni w ciągu roku liturgicznego, w trakcie których specjalnie wezwani jesteśmy do duchowego wzrastania i owocowania. Szczególną okazją do zadbania o duchowy plon są coroczne rekolekcje. Od dziś do środy włącznie przed nami kolejna okazja, by o swój duchowy owoc zadbać. Warto o nim pomyśleć już teraz, dopóki siekiera niebiańskiego ogrodnika jeszcze nie opadła.                         

Wasi duszpasterze

Aktualności

25 marca – uroczystość Zwiastowania Pańskiego  Dzień Świętości Życia

W uroczystość Zwiastowania Pańskiego, przypadającą w kalendarzu liturgicznym 25 marca (w niektórych latach obchodzoną w terminie późniejszym ze względu na obchody Wielkiego Tygodnia i Oktawy Wielkanocy), Kościół przeżywa Dzień Świętości Życia. W tym dniu w sposób szczególny spoglądamy nie tylko na swoje życie, które jest wielkim darem Stwórcy. Nadarza się też dobra okazja, by zatroszczyć się o życie tych najbardziej bezbronnych, poczętych, ale jeszcze nienarodzonych, którym grozi zagłada. Kościół stoi na straży świętości życia od poczęcia do naturalnej śmierci. Przypomina, że dawcą życia jest Pan Bóg, który „utkał nas w łonie matki” (por. Ps 139, 13). W intencji dziecka w łonie matki zagrożonego zabiciem można podjąć Duchową Adopcję.

Ruch Duchowej Adopcji w Kościele katolickim zrodził się tuż po objawieniach Matki Bożej w Fatimie, stając się odpowiedzią na wezwanie Maryi do modlitwy różańcowej, pokuty i zadośćuczynienia za grzechy, które najbardziej ranią jej Niepokalane Serce. W roku 1987 został przeniesiony do Polski.

Duchowa Adopcja jest modlitwą w intencji dziecka zagrożonego zabiciem w łonie matki. Trwa tyle, ile ciąża –  9 miesięcy  i polega na codziennym odmawianiu jednej tajemnicy różańcowej oraz specjalnej modlitwy w intencji dziecka i jego rodziców. Osoba decydująca się na adopcję duchową nie wie, kim jest „jej” dziecko, jego imię zna tylko Bóg. Wszyscy, którzy pragną złożyć przyrzeczenia Duchowej Adopcji, mogą zrobić to w kościele podczas specjalnej Mszy św., ale również prywatnie. W jakichkolwiek jednak okolicznościach i miejscach odbywa się przyrzeczenie konieczne jest wypełnianie odpowiednich postanowień. Do modlitw można dołączyć dowolnie wybrane dobre postanowienia, np. częsta spowiedź i Komunia św., czytanie Pisma Świętego, post o chlebie i wodzie, walka z nałogami, pomoc potrzebującym. Duchową Adopcję może podjąć każdy – także osoby żyjące w związkach niesakramentalnych czy rozwiedzeni. Jedynie dzieci podejmują ją pod opieką rodziców. Duchową Adopcję można podejmować wielokrotnie, pod warunkiem wypełniania poprzednich zobowiązań. W tym samym czasie nie można adoptować więcej niż jednego dziecka, bo Duchowa Adopcja dotyczy tylko jednej istoty ludzkiej, której imię zna jedynie Bóg. Dzieło Duchowej Adopcji przerywa długa przerwa w modlitwie – miesiąc, dwa. Wówczas należy ponowić przyrzeczenie i starać się go dotrzymywać.

Na podstawie materiałów serwisu brewiarz.pl

Co u nas?

Skoro aura w ostatnich dniach rozpieszcza nas widokiem błękitnego nieba, a nasze zegarki za kilka dni znowu przyjdzie nam przesuwać, najwyraźniej przyszła pora na wiosenne porządki. Czynimy je w naszych domach i ogrodach; może jest czas, by pomyśleć o nich także w odniesieniu do funkcjonowania parafialnej wspólnoty?

Tak się w naszej parafialnej rodzinie przyjęło, że w pewnych dziedzinach od lat angażowały się wciąż te same osoby. Oczywiście czynnym Paniom i Panom jesteśmy ogromnie wdzięczni za aktywność i wkładane w działania serce. Z drugiej zaś strony utrwalało się myślenie, że przecież „ktoś to zrobi”, a sprawy dzieją się same. Może czas, by z wiosną zacząć budzić nowe pędy?

Żywotność każdej parafialnej wspólnoty mierzy się przede wszystkim stopniem zaangażowania w działania mniej czy bardziej formalnych struktur. W Drawnie jak najbardziej jest miejsce na kolejnych chłopców i panów skłonnych do zaangażowania się w służbie ołtarza. Na napływ świeżych sił oczekuje także Parafialny Zespół Caritas, z różnych względów praktycznie ustała aktywność Akcji Katolickiej. Nic przeciwko zgłaszaniu się nowych chętnych nie ma także nasz parafialny chór.

Dość pilną sprawą jest także gospodarcza troska o otoczenie kościoła. Póki co nie planujemy tu organizowania żadnych zbiorowych działań, natomiast jest bardzo wyraźne pole do aktywnego działania poszczególnych rodzin lub grup sąsiedzkich. Wykazać się mogą osoby mające możliwości zapewnienia transportu, amatorzy ogrodnictwa i uprawy roślin ozdobnych, a także panowie potrafiący wykazać się przy drobnych pracach konserwatorskich. W celu koordynacji działań mile widziany kontakt z proboszczem.